Google ukarze wolno działające strony — co możesz zrobić?

78,08% polskich internautów korzysta z Chrome — podaje StatCounter Global Stats.

Wyobraź sobie, że Twoja strona zostaje negatywnie oznaczona przez Chrome. Uwierz mi, że odczujesz to boleśnie.

Co nowego szykują twórcy Google? Sprawdź, przed czym (i w jaki sposób) musisz zabezpieczyć stronę swojego sklepu lub biznesu.

google-ostrzezenie

Zastanów się nad tym:

Gdy ludzie klikają na link do Twojej strony, to czy ładuje się ona błyskawicznie? A może nie zwracasz uwagi na obciążenie strony skryptami czy też zdjęciami bez optymalizacji?

Jeśli do tej pory traktowałeś temat szybkości strony Twojego biznesu po macoszemu, najwyższa pora to zmienić.

W tym artykule dowiesz się:

  • w jaki sposób Chrome oznaczy powolne strony

  • jakimi kryteriami będzie się kierować Google

  • co możesz zrobić by uchronić swoją stronę

Zaufane marki osiągają lepsze wyniki. Sprawdź, co potrafi zdziałać Znak jakości dla sklepu internetowego:

case study - jak zwiększyć wartość zamówienia

Zmiany w Chrome — kto i dlaczego je wdraża?

Zanim przejdziemy do omówienia sobie planowanych zmian, a następnie możliwych do podjęcia działań, zacznijmy od początku. Musisz wiedzieć, jakie są przyczyny podjętych decyzji, aby rozumieć jak się do nich dostosować.

Google chce zadowolić internautów

Przeglądarka Chrome to ogromny projekt. Nie muszę Ci tego mówić.

Ale co jeśli powiem Ci, że korzysta z niej aktywnie 2 miliardy użytkowników na całym świecie?

— takie liczby robią ogromne wrażenie.

Nic dziwnego, że za jej rozwój odpowiada wiele zespołów, których łączy jeden cel. Jest nim tworzenie najlepszej przeglądarki na świecie. Nie zdziwi Cię zatem następujący fakt:

Chrome posiada dedykowany zespół zajmujący się tematem szybkości.

Zespół Google Speed jest prowadzony przez doświadczonego programistę Addy’ego Osmani.

Addy Osmani — team lider zespołu programistycznego dot. szybkości w Google Chrome

Co oznacza doświadczonego?

Osmani programowaniem zajmuje się od kilkunastu lat. Co więcej, upodobał sobie temat wydajności i szybkości działania internetu. Uczynienie dostępności do stron internetowych to jedna z jego życiowych misji, jak możemy dowiedzieć się z jego strony internetowej.

Wraz ze swoimi kolegami z zespołu na blogu Chromium poinformował, że:

Szybkość stanowiła dla Chrome jedno z ważniejszych założeń od samego początku. Pracujemy stale nad dostarczaniem użytkownikom doświadczenia błyskawicznego przeglądania internetu.

Nic dziwnego, że tak zaangażowana postać postanowiła poprowadzić zespół w stronę karania stron internetowych za powolne działanie. Jest to bowiem zgodne z misją utworzenia internetu szybkim.

 

Decyzja nie powinna nikogo dziwić

Od dawna szybkość jest jednym z głównych czynników SEO.

Poza tym kontrowersyjne zmiany w przeglądarce to nic nowego:

Google Chrome od wersji 69 ostrzega przed brakiem SSL—

— gdy strona zawiera formularze danych osobowych.

Dzięki swojej pozycji na rynku Google może wpływać na kształt sieci Internet. I robi to. Nic dziwnego zatem, że Osmani może śmiało planować karanie stron za wolne działanie.

Takie podejście ma oczywiście swoje uzasadnienie. Globalne statystyki mówią, że:

Większość wyszukiwań w Google odbywa się z użyciem smartfonów.

Internet mobilny w większości przypadków nie jest jednak tak szybki jak stacjonarny, do którego podłączone są nasze komputery i laptopy.

Jest to główny powód tak dużego nacisku Google na szybkie działanie stron internetowych.

W kolejnej sekcji dowiesz się, na czym w praktyce mają polegać planowane zmiany.

Zanim przejdziesz dalej, pamiętaj jednak, że—

Optymalizacja samej szybkości nie ma sensu, jeśli nie optymalizujesz procesu zakupowego. Twoja strona ma zarabiać, a nie być po prostu szybka:

Nouveau call-to-action

Google Speed — jakie zmiany planuje zespół?

Wszystko wskazuje na to, że Chrome będzie w przyszłości oznaczał wolno działające strony. Sposób ich oznaczania podlega jeszcze dyskusji, ale poniżej możesz znaleźć oficjalną propozycję:

Jak widzisz, komunikat będzie wyświetlany już na poziomie wczytywania strony. Co więcej, opatrzony jest on znakiem ostrzegawczym. Komunikat w takiej formie daje fatalne świadectwo stronie internetowej, na którą próbuje wejść użytkownik.

Każdy kij ma dwa końce — mówi znane przysłowie. Nie inaczej jest w tym przypadku. Szybko działające strony miałyby być wynagradzane poprzez zastosowanie zielonego paska ładowania.

Przygotuj się na cios

Propozycja zawiera również kolejny ważny element, który nie został ujęty na makietach zrzutów ekranu. Menu kontekstowe dla linków również miałoby wyświetlać informację o szybkości strony. Pojawia się ono po przyciśnięciu linka przez dłuższą chwilę lub kliknięcie prawym przyciskiem myszy na link.

Informacja zaprezentowana użytkownikowi w taki sposób może doprowadzić do rezygnacji z kliknięcia linka, a w konsekwencji przejścia do wybranej strony.

Powiem wprost:

Na pewno nie chcesz, żeby to Twojej strony zaczęli unikać użytkownicy!

Poznaj proponowany mechanizm stojący za oceną szybkości strony:

Ocena szybkości strony

Oznaczanie stron z poziomu Google Chrome ma za zadanie identyfikować strony, których optymalizacja została zaniedbana. Karny komunikat ma zatem dotyczyć tych stron, które notorycznie działają wolno ze względu na swoją konstrukcję.

Komunikat nie ma dotyczyć sytuacji, gdy:

1. Strona internetowa ma chwilowy problem z wydajnością.

2. Użytkownik ma chwilowy problem ze stabilnością łącza internetowego.

W późniejszym czasie w przypadku tych sytuacji miałyby pojawić się osobne, lżejsze komunikaty.

Dzięki tekstom SEO zbudujesz autorytet domeny. Twoja strona pojawi się wyżej w wynikach wyszukiwania.

teksty SEO

Szybkość Twojej strony — co możesz zrobić?

Najlepsze rozwiązanie, to rozpoczęcie działania już teraz.

Nie musisz czekać, aż zmiany w Chrome wejdą w życie. Jeśli Twoja strona jest powolna, to straty odnotowujesz już teraz. Nawet jeśli o tym nie wiesz.

Statystyki mówią jasno:

1. Bounce rate zwiększa się o 50% z każdymi dodatkowymi dwoma sekundami potrzebnymi na załadowanie strony.

2. Konwersja maleje o 12% z każdą dodatkową sekundą ładowania się strony internetowej.

Nie czekaj i przeprowadź audyt swojej strony za darmo za pomocą Google Lighthouse. Narzędzie to generuje samodzielnie raport dotyczący optymalizacji i kroków, jakie należy podjąć:

Sprawdź: Google Lighthouse — czym jest i jak korzystać? [poradnik]

Jeśli potrafisz programować lub regularnie współpracujesz z programistą w zakresie Twojej strony lub sklepu, skorzystaj z poradnika Google web.dev.

Zwróć również uwagę, że dobrze zoptymalizowane strony zyskują wyższą pozycję w Google. Optymalizacji dokonasz z użyciem tzw. technicznego SEO:

Sprawdź: Techniczne SEO - co musisz o nim wiedzieć?

To jednak nie wszystko w temacie optymalizacji. Mam dla Ciebie dodatkową radę:

W ramach optymalizacji szybkości, poświęć trochę czasu na SEO. Zyskasz dodatkowe źródło ruchu.

SEO dla sklepów internetowych

0 komentarzy