Zaliczka i zadatek – czyli jak zabezpieczyć swoje interesy?

Zaliczka i zadatek mimo wielu wspólnych cech to dwie różne formy przedpłaty. Gdy skorzystanie z usługi lub wydanie drogiego produktu ma odbyć się nie od razu, lecz w jakimś dalszym terminie, sprzedawca może zabezpieczyć swoje interesy pobierając przedpłatę na poczet późniejszej zapłaty.

legal_5_632x260

Przedpłata w postaci zaliczki lub zadatku ma zagwarantować, że umowa dojdzie do skutku – sprzedawca zrealizuje usługę lub wyda towar, a klient dokona zapłaty ceny. Jest to dobra forma zabezpieczenia interesów dla sprzedawców, którzy ze względu na rodzaj świadczonych usług lub sprzedawanych towarów chcą mieć większą pewność, że klient nie wycofa się ze współpracy, a jednocześnie nie chcą obciążać go pełną płatnością z góry.

Zaliczka i zadatek to nie to samo

Między zadatkiem, a zaliczką jest jedna zasadnicza różnica, ujawniająca się w momencie niewykonania umowy przez którąś ze stron. Gdy klient się rozmyśli i zrezygnuje z usługi, to po wpłacie zaliczki – może liczyć na jej zwrot. Natomiast w przypadku, gdy wpłacony został zadatek, sprzedawca ma co do zasady prawo go zatrzymać. Inaczej niż zaliczka, zadatek co do zasady nie podlega zwrotowi, gdyż pełni on pewnego rodzaju funkcję odszkodowawczą za zerwanie umowy. Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, gdy kontrahentem, który wpłacił zadatek nie jest inny przedsiębiorca, tylko konsument. Uwzględnić wówczas należy uprawnienia konsumentów wynikające z przepisów ustawy o prawach konsumenta.

Wyjątki w przypadku umów zawartych z konsumentami

W przypadku umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorcy lub sprzedaży na odległość (np. przez internet), konsumentom przysługuje ustawowe prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni. Zatem niezależnie od tego czy przedsiębiorca pobrał zaliczkę, czy też zadatek, gdy konsument odstępuje od umowy w terminie wyznaczonym przepisami, wówczas nie może zostać obciążony takimi kosztami i przysługuje mu zwrot dokonanej przedpłaty. Zawarcie w regulaminie e-sklepu klauzuli, zgodnie z którą w żadnym wypadku konsumentowi nie przysługuje zwrot zadatku, jest niezgodne z prawem (klauzula niedozwolona).

Powyższe dotyczy sytuacji, gdy konsument odstępuje od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorcy w prawidłowym (14 dniowym) terminie oraz nie zachodzi któryś z wyjątków pozbawiających konsumenta prawa do takiego odstąpienia. A oczywiście takie przypadki mogą mieć miejsce – katalog wyjątków znajduje się w art. 38 ustawy o prawach konsumenta.

Zadatek w handlu B2B

W przypadku, gdy kontrahentem jest inny przedsiębiorca stosowanie zadatku jest dużo prostsze i mniej skomplikowane. Dla sprzedawcy jest to znacznie bardziej korzystne rozwiązanie niż zaliczka – w przypadku niewykonania umowy z winy kontrahenta, sprzedawca będzie mógł zadatek zatrzymać.

Mimo tej korzyści, w pewnych okolicznościach stosowanie zadatku może obrócić się przeciwko sprzedawcy. Dotyczy to sytuacji, kiedy umowa nie dojdzie do skutku z winy sprzedawcy. Jeżeli sprzedawca dostanie zadatek, a nie wywiąże się z umowy, wówczas to klient ma prawo żądać od sprzedawcy zadatku i to w dodatku w podwójnej wysokości. Wynika to wprost z treści art. 394 § 1 kodeksu cywilnego.

Ponadto przepisy określają także, iż w sytuacji, gdy do niewykonania umowy dojdzie w wyniku okoliczności, za które strony umowy nie ponoszą odpowiedzialności albo za które odpowiedzialność ponoszą obie strony, to zadatek podlega zwrotowi, a obowiązek zapłaty podwójnego zadatku nie znajduje zastosowania. Analogicznie będzie w sytuacji rozwiązania umowy za porozumieniem stron.

0 komentarzy